Andy Sheppard Quartet

Andy Sheppard Quartet

In Koncert, Recenzja by Redaktor

To, że koncert Andy Sheppard Quartet będzie wydarzeniem artystycznym najwyższej próby, było pewne zanim ten znakomity brytyjski saksofonista przekroczył skromne progi naszego klubu. Wraz z nim pojawili się znakomici muzycy o światowej renomie – norweski gitarzysta Eidvind Aarset, urodzony w Algierze a związany z Paryżem, kontrabasista Michel Benita oraz włoski perkusjonista, Michele Rabbia. Jednak – przede wszystkim – Andy Sheppard przywiózł ze sobą swą przepiękną muzykę, której zapowiedź mogliśmy usłyszeć na płycie „Surrounded by Sea”, wydanej w zeszłym roku przez prestiżowe ECM. Zaplanowany na wczorajszy koncert materiał rozszerzony jednak został o kilka nowych utworów, co pozwoliło nam uczestniczyć w prawdziwej uczcie piękna i sybtelnej zmysłowości. „Surrounded by Sea” (2015) jest już trzecim albumem Shepparda wydanym przez ECM, po słynnym „Movements in Colour” (2009) (z Eidvinem Aarsetem [gt], Johnem Parricellim [gt], Arildem Andersonem [db] i Kuljatem Bhamrą [perc.]) oraz Trio Libero (2012) (z Michelem Benitą [db] i Sebastianem Rochfordem dr]). Warto przy tym wspomnieć, iż również pozostali muzycy są mocno związani z monachijskim imperium Manfreda Eichera – Michel Benita wydał właśnie sygnowany jego nazwiskiem album „River Silver” (2016), a Eidvin Aarset, jako jeden z najmocniejszych filarów „jazzu skandynawskiego”, nagrał tam nie tylko legendarny album „Khmer” (1997), a później „Solid Ether” (2000) u boku pioniera „jazzu przyszłości” Nilsa Petter Molværa, ale także ważny album Arilda Andersena „Elektra” (2005), „Cartography” (2008) Arve Henriksena, pierwszy (2009) i ostatni (2015) monachijski album Shepparda, wyjątkowy „Last night the moon came dropping its clothes in the street” (2009) Jona Hassella, znakomity „Mercurial Balm” (2012) norweskiego duetu Food (Iain Ballamy [sax], Thomas Strønen [dr]), by w tym samym roku (2012) wydać sygnowany swoim nazwiskiem (i prawie solowy – prawie, bo inżynierią niektórych sampli zajęli się Jan Bang i Audun Kleive) rewelacyjny „Dream Logic”, a w rok później (2013) nagrać u boku Ketila Bjørnstada piękną „La notte”. Również Michele Rabbia ma na swym koncie płytę wydaną przez ECM, wydaną w 2010 „Pastorale”, a nagraną przez giganta włoskiego jazzu nowoczesnego Stefano Bataglia. Już sam ten przegląd przyprawiających o zawrót głowy związków muzyków kwartetu ze słynącą z własnego, oryginalnego brzmienia i wyjątkowego repertuaru, prestiżową wytwórnią fonograficzną daje podstawy do wyobrażenia sobie muzycznej zawartości koncertu. Jednak nawet najlepszy opis cudownie oscylujących pomiędzy jazzem a world music rytmów i dźwiękó, wykonawczej perfekcji, przepięknej melodyki i innych przymiotów tej wspaniałej muzyki, nie nie odda w pełni tego wszystkiego, czego mogliśmy doświadczyć w czasie koncertu. Ulegliśmy bowiem wszyscy zbiorowemu uczuciu spełnienia i wszechogarniającego szczęścia, unosząc się lekko na skrzydłach tego niezwykłego wydarzenia. Wypowiedziane ciepłym głosem „Good evening…!” i dodane z uśmiechem „Small is beautiful…” odnoszące się do wielkości naszego klubu, nagrodzone zostało brawami i sympatyczną reakcją Publiczności, a po chwili rozbrzmiało już głębokie, basowe ostinato kompozycji „Tipping Point” rozpoczynającej tę cudowną podróż. Delikatne uderzenia w czynele i ciche smagnięcia szczotek o krawędzie bębnów obudowane sferycznymi akordami gitary zakreśliły przestrzeń dla nieomal syreniego śpiewu tenorowego saksofonu Shepparda, którego czystość gry porównywana może być jedynie z kryształem. Z tych szerokich perspektyw dźwięku wyłoniły się po chwili przypominające westchnienia fal spokojnego morza szczotki Rabbii, na których saksofon ułożył nostalgiczną melodię przepięknej ballady Elvisa Costello „I Want To Vanish”, która zachwycała delikatnością i urodą tematu. Ta umiejętność wychwytywania piękna, tak charakterystyczna dla muzyki Shepparda, i gotowość do czerpania z różnych źródeł, jeśli tylko pięknem biją, pojawiała się często w trakcie koncertu. Stąd dwa kolejne utwory bazowały na tradycyjnych szkockich melodiach, znakomicie ujazzowionych przez brytyjskiego mistrza saksofonu. Dramaturgia pierwszej części koncertu osiągnęła swe apogeum w kolejnej kompozycji, zatytułowanej „Beyond The Dancing Sun”, w której dominanta przesuwa się w stronę obłędnej gitary Aarseta nieomal dosłownie obrazującej rozszalałe morze. Wciągające ciemne wiry basu i ryczące grzywacze wysokich fal saksofonu dopełniają obrazu groźnego żywiołu. A potem wszystko zaczyna się od nowa („All Becomes Again”) i z każdym opadłym bez słońca, a teraz znów wstającym kwiatem („With Every Flower That Falls”) pojawia się wszechogarniające piękno. Pierwszy set zakończyła spokojna ballada Nicka Drake’a „Riverman”, zostawiająca Publiczność w zamyśleniu:

„Betty wpadła po drodze,
Wspomniała, że ma coś do powiedzenia,
O tym, co działo się dzisiaj
I spadłych liściach.

Stwierdziła, że nie słyszała wieści,
Nie miała czasu, by wybrać,
Sposobu, by upaść,
Ale wierzy.

Wybiorę się odwiedzić człowieka znad rzeki,
Opowiem mu, ile będę potrafił,
O planie,
Na liliowy czas.

Jeśli powie mi, co wie,
O sposobie, w jaki woda płynie,
I całonocnych przedstawieniach,
W letni czas.

Betty powiedziała, że modliła się dziś,
Aby niebo wybuchło.
Albo może trwało,
Nie była pewna.

Bo kiedy myślała o letnim deszczu,
Wzywającym ją ponownie,
Wtedy ból ustał,
I został na dłużej.

Wybiorę się odwiedzić człowieka znad rzeki,
Opowiem mu, ile będę potrafił,
O barierach,
By czuć się wolnym.

Jeśli powie mi, co wie,
O sposobie, w jaki woda płynie,
Nie wydaje mi się,
Żeby to pomogło.

Jak przychodzą i odchodzą.
Jak przychodzą i odchodzą.”

Otwierające drugą część „The Impossibility Of Silence” to popis możliwości barwowych Aarseta rozpinanych pomiędzy szeptem a terkotem karabinu maszynowego. Naszkicowana tematyka utworu przenosi się na kolejne kompozycje, osiągające poziom totalnego chaosu w „Let Us Go North”, by – jak nagłe pojawienie się pierwszego promienia słońca – rozświetlić przestrzeń spokojnym i wesołym „Forever And A Day”. Ta nagła opozycja, zaskakujący kontrast, skwitowany został przez Publiczność głośnym westchnieniem, a nawet radosnym śmiechem. Porażająca siła przekazu wchodząca w głąb wrażliwości słuchacza, to jedna z głównych „umiejętności” tej muzyki. Kolejna kompozycja „Looking For Ornette”, to powrót Shepparda do jednej ze swych wielkich inspiracji i próba dopisania post scriptum do utworu, który poraz pierwszy pojawił się w repertuarze Artysty już piętnaście lat temu, pełniąc istotną rolę w konstrukcji albumu „Dancing Man & Woman” (Provocateur, 2000) nagranym wraz z Kuljitem Bhamrą, Paulem Clarvisem, Stevem Lodderem, Chrisem Laurencem, Johnem Parricellim i Stevem Swallowem. Kończąca koncert ballada Renato Teixeiry de Oliveira, brazylijskiego czarodzieja canções, to ponowne sięgnięcie po istotę piękna, tym razem o egzotycznej proweniencji. Natomiast zagrana na bis piosenka Lenona/McCarneya „And I Love Her” przyniosła żywiołowy entuzjazm i prawie pięciominutową owację na stojąco zachwyconej Publiczności. Koncert Andy Shepparda był przykładem bezkompromisowej uczciwości wobec uprawianej sztuki – nie ma w tej muzyce eksperymentu dla samego eksperymentowania. Jeśli zachwycają go piękne melodie, to Andy Sheppard po prostu je gra. I robi to w sposób zapierający dech w piersiach. Jego artystyczna oferta jest wytworna i szlachetna w każdym dźwięku. Otacza słuchacza materią tak piękną, że jedynymi możliwymi odczuciami, które może wzbudzać są zachwyt i wdzięczność. I otrzymał je od nas z nawiązką. Nie mogło być inaczej. I dlatego nie wyobrażamy sobie, aby nie mógł u nas pojawić się ponownie! Z życzeń, które złożył nam publicznie pod koniec koncertu wnioskujemy, że również i on bardzo tego pragnie. Dziękujemy, Andy! Będziemy za Tobą tęsknić!

Playlista:
I set
1/. Tipping Point (Andy Sheppard / Michel Benita)
2/. I Want To Vanish (Elvis Costello)
3/. Aoidh (trad., aranż. Andy Sheppard)
4/. Pe In Erim (trad., aranż. Andy Sheppard)
5/. Beyond The Dancing Sun (Andy Sheppard)
6/. All Becomes Again (Andy Sheppard)
7/. With Every Flower That Falls (Andy Sheppard)
8/. Riverman (Nick Drake)
II set
1/. The Impossibility Of Silence (Andy Sheppard)
2/. Medication (Andy Sheppard)
3/. Let Us Go North (Andy Sheppard)
4/. Forever And A Day (Andy Sheppard)
5/. Looking For Ornette (Andy Sheppard)
6/. Romaria (Renato Teixeira de Oliveira)
Bis
-/. And I Love Her (John Lennon/Paul McCartney)

21.02.2016 Andy Sheppard Quartet